Zuzanna.

do mojej kolejnej książki. To myśliwi, których interesuje tylko
sięgnąć po swoją broń.
– Wyjechał, ale przesłał mi listę organizacji charytatywnych, z którymi
chwil i spróbuje osądzić siebie samą. Z dystansem. Bez taryfy
Kate przytrzymała drzwi i wpuściła Richarda.
– Śledziłaś nas – wymamrotała. – Wśliznęłaś się tutaj jak żmija i
wykorzystywali. Po co tu przyszedłeś?
- Co?
powieść Grishama.
w inną stronę. – Spójrz mu w oczy. To całe hippisowskie przebranie
– Kim był ten nadzwyczaj przystojny facet, który wysiadł z tobą z
– To na kilometr pachnie fałszywą skromnością. Kiedy patrzę na
– Stracić? – dokończył Luke z ironicznym uśmiechem. – To prawie
W jej głosie słychać było panikę.

— O tak — odparła cierpko panna Smith. — Dlatego

wrócić tamtej nocy, zdołałaby mu uratować życie.
– Nie są dostatecznie ładne – stwierdził. – Brakuje im twojego żaru i
- I muszę koniecznie popracować nad moją rubryką.

różni wujkowie, którzy bywali w tym domu. Zawsze przynosili ze sobą

- Zuzanna Durkin, przyjaciółka rodziny.
- Nie wiesz, czy ze szkoły wracają prosto do domu?
- W końcu nie odrzuciłeś mnie, prawda?

Richard uśmiechnął się już zupełnie naturalnie, z pełną satysfakcją.

Wróciła pędem do łazienki, chwyciła ręcznik i porządnie go
- Ta zasada dotyczy raczej długich ostrzy, więc... - Zuzanna
pomyślała, że musiała go zirytować tak głupia